I znowu mamy zimę...a już myślałam, że skarpety odłożę na następną...a tu proszą jak zaczęło sypać wczoraj w nocy tak nie przestaje....
Zacznę od bieżnika, skończony wczoraj, zdjecie jeszcze przed krochmaleniem, ale już go nie mam , niech się martwi koleżanka, bo nie chciała już dłużej czekać...
W międzyczasie powstała kamizelka z resztek, miał być sweterek, ale dobrze, ze chociaż na tyle starczyło włóczki, fajna jest , niby cienka a grzeje. Już sama kolorystyka daje super samopoczucie.
Skarpety też resztkowe,
A tak u mnie jest za oknem...nieciekawie
A na koniec zapraszam na pyszne naleśniki czekoladowe z serem i bananami.Wspaniale smakują!
WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
Zaglądają do mnie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciuchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciuchy. Pokaż wszystkie posty
sobota, 9 marca 2013
niedziela, 29 lipca 2012
Nareszcie koniec!
Bąbelki w tym wzorze tak jak pikotki na szydełku to dla mnie niezbyt frapujące zadanie, zawsze się przy tym muszę nadenerwować!!!!
Kiedy podejmuje się tego zadania zawsze żałuję, bo długo mi z tym schodzi.
Tak było i tym razem...sweter miał powstać na....zimę, która już minęła?!
A skończyłam go dopiero wczoraj, dobrze, że ciocia jest wyrozumiałą osobą, choć uprzedzałam, ze z tym wzorem może to trochę potrwać.
Na mnie akurat nie wygląda za ciekawie, bo jest za duży,
Tak było i tym razem...sweter miał powstać na....zimę, która już minęła?!
A skończyłam go dopiero wczoraj, dobrze, że ciocia jest wyrozumiałą osobą, choć uprzedzałam, ze z tym wzorem może to trochę potrwać.
Na mnie akurat nie wygląda za ciekawie, bo jest za duży,
Jest to sweter z poduszkami, podpatrzyłam ten sposób w jakimś gotowym swetrze sklepowym, kwadrat zrobiony ściegiem francuskim, złożony na pół i przyszyty
Mam nadzieję, że będzie dobrze leżał, bo jak to mówiła moja polonistka w liceum, "nabrał mocy urzędowej".
========================================================================
Cieszę się, ze do mnie zaglądacie, choć ja mam czasu na komentowanie na Waszych blogach, ale zaglądam , kiedyś to nadrobię, pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.
niedziela, 13 maja 2012
AKURAT NA DZIŚ!!!
Skończona niedawno, ale dopiero dziś była sprzyjająca pogoda, aby ją założyć i zrobić parę zdjęć.
Wzór chodził za mną od dawna, robiłam i odkładałam na bok, ale w końcu udało się
Wyszły niecałe 3 motki peonii, podoba mi się i już lubię w niej chodzić, bo ja kocham golfy, a ona mi świetnie pasuje
Wykończona pikotkami, choć zupełnie nie lubię ich robić!
Czy u Was też takie zimno? Nie chce się głowy wychylać z domu?!
Ale wiecie co?! Po tych Waszych komentarzach pod ostatnim postem len powoli się u mnie nudzi....
Wzór chodził za mną od dawna, robiłam i odkładałam na bok, ale w końcu udało się
Wyszły niecałe 3 motki peonii, podoba mi się i już lubię w niej chodzić, bo ja kocham golfy, a ona mi świetnie pasuje
Wykończona pikotkami, choć zupełnie nie lubię ich robić!
A żółte mlecze już przekwitły...za to dmuchawce super, pamiętam jak byłam mała latałam w wianku i kolczykach z mniszka!!!To były czasy!!!
===================================================================
I dołączam dwie kolejne książki przeczytane w ramach akcji Z półki.
Ale wiecie co?! Po tych Waszych komentarzach pod ostatnim postem len powoli się u mnie nudzi....
niedziela, 12 lutego 2012
Ale to już było!
Właściwie, wszystko co teraz dłubię już było, nie ma czym nowym się chwalić, koszyczki, które spodobały się mojej znajomej, w kolorze bzu
A przy okazji znalazłam nici, z których kiedyś tam robiłam chustę, po "namyślunku", powolutku powstaje zazdrostka x 3 sztuki, nie powiem, aby miło się robiło, bo to 4! nitki, ale może kiedyś powstanie, może w okolicach kwitnienia bzów????
Na zdjęciu nie widać , ale to taki melanż różowo-niebieski
W ostatnich dniach, a raczej nocach powstała kamizelka dla syna, czarna, wzór prosty, 8 oczek prawych, 4 ścieg francuski , jak widać Felkowi też się podoba, tylko położyłam na kanapie do zdjęcia i już jest
Słonko pięknie dziś świeci, dziś spacer wskazany, moje chłopaki już wróciły z wodą ze źródełka, bo mamy takie szczęście, że niedaleko jest źródło, woda jest przepyszna, wiadomo, że lepsza niż ta w kranie.
======================================================================
DZIĘKUJĘ ZA KOMENTARZE I WITAM NOWE OBSERWATORKI!
MIŁEGO DNIA I TYGODNIA !!!!!!!!!
A przy okazji znalazłam nici, z których kiedyś tam robiłam chustę, po "namyślunku", powolutku powstaje zazdrostka x 3 sztuki, nie powiem, aby miło się robiło, bo to 4! nitki, ale może kiedyś powstanie, może w okolicach kwitnienia bzów????
Na zdjęciu nie widać , ale to taki melanż różowo-niebieski
W ostatnich dniach, a raczej nocach powstała kamizelka dla syna, czarna, wzór prosty, 8 oczek prawych, 4 ścieg francuski , jak widać Felkowi też się podoba, tylko położyłam na kanapie do zdjęcia i już jest
======================================================================
DZIĘKUJĘ ZA KOMENTARZE I WITAM NOWE OBSERWATORKI!
MIŁEGO DNIA I TYGODNIA !!!!!!!!!
piątek, 27 stycznia 2012
Bez tytułu
Ten bieżnik chodził za mną od dawna, ciągle odkładałam na później, ale w końcu po kilku wieczorach i przerywnikach skarpecianych jest
Korzystałam z tego schematu, chociaż najpierw zobaczyłam go na którymś blogu...tylko gdzie????
Czy Wy też tak macie, że coś Wam wpadnie w oko, a potem poszukiwania trwają i trwają , a najczęściej znajduję się przez przypadek. Taka już jest "czeluść internetowa"....
W tak zwanym międzyczasie powstają skarpety dla bliższych i dalszych znajomych
A także mam coś na drutach
i na szydełku kolejny bieżnik, tym razem prościzna, ale zaczynam powoli dochodzić do wniosków, że proste wzory to nie dla mnie, przestaję o nich myśleć i niestety czasem zmuszona jestem pruć, a nie lubię tego
Chyba ładniej by wyglądało z grubszych nici, ale zobaczy się na koniec, zawsze można zrobić drugi.
Korzystałam z tego schematu, chociaż najpierw zobaczyłam go na którymś blogu...tylko gdzie????
Czy Wy też tak macie, że coś Wam wpadnie w oko, a potem poszukiwania trwają i trwają , a najczęściej znajduję się przez przypadek. Taka już jest "czeluść internetowa"....
W tak zwanym międzyczasie powstają skarpety dla bliższych i dalszych znajomych
A także mam coś na drutach
i na szydełku kolejny bieżnik, tym razem prościzna, ale zaczynam powoli dochodzić do wniosków, że proste wzory to nie dla mnie, przestaję o nich myśleć i niestety czasem zmuszona jestem pruć, a nie lubię tego
Chyba ładniej by wyglądało z grubszych nici, ale zobaczy się na koniec, zawsze można zrobić drugi.
niedziela, 15 stycznia 2012
A ja mam dziś dzień lenia !!!!
Zdecydowanie nie mam czym się pochwalić robótkowo, praca w tym tygodniu pochłonęła mnie zupełnie, ale tak mam co jakiś czas.
Dlatego dziś siedzę w szlafroku i przeglądam wasze blogi, mąż z Bartoszem gotują obiad.
Fajnie tak czasem zrobić sobie dzień wolny od... wszystkiego.
Prawie wszędzie zima, u nas tylko troszeczkę śniegu, ale i tak lepiej niż przez te ostanie dni , kiedy padało i było szaro i ponuro.
Bardzo powoli powstaje serduszkowa serweta i zrobiłam dwie kamizelki z odzysku
Jakiś czas temu otrzymałam też wygraną książkę w http://zacisze-wysnione.blogspot.com/, była pięknie zapakowana,
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------WITAM NOWE OBSERWATORKI, DZIŚ JEST WAS JUŻ RÓWNA SETKA !!!!!!
OD RAZU LEPIEJ SIĘ ROBI.
MIŁEJ NIEDZIELI:)
Dlatego dziś siedzę w szlafroku i przeglądam wasze blogi, mąż z Bartoszem gotują obiad.
Fajnie tak czasem zrobić sobie dzień wolny od... wszystkiego.
Prawie wszędzie zima, u nas tylko troszeczkę śniegu, ale i tak lepiej niż przez te ostanie dni , kiedy padało i było szaro i ponuro.
Bardzo powoli powstaje serduszkowa serweta i zrobiłam dwie kamizelki z odzysku
Jakiś czas temu otrzymałam też wygraną książkę w http://zacisze-wysnione.blogspot.com/, była pięknie zapakowana,
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------WITAM NOWE OBSERWATORKI, DZIŚ JEST WAS JUŻ RÓWNA SETKA !!!!!!
OD RAZU LEPIEJ SIĘ ROBI.
MIŁEJ NIEDZIELI:)
sobota, 17 grudnia 2011
Dopada mnie jakieś choróbsko, kaszel, zatoki, to chyba skutek mycia okien...a tu jeszcze tyle pracy przed świętami?! Mam niemoc ogólną, nic mi się nie chce, a i leżeć też nie lubię, łażę więc z kąta w kąt , dobrze , ze chociaż wysłałam nuż swoje wymiankowe prezenty, teraz to bym nie dała rady.

Zawieruszyła się jeszcze niepokazywana bombka
A to skończona kamizelka dla cioci, mam nadzieję, że będzie dobra rozmiarowo
Kolor jest o wiele bardziej żywy , taki słoneczny, akurat na dzisiejszą wstrętną pogodę.
Kilka dni temu udało mi się uchwycić taki piękny zachód słońca,śliczna ta nasza przyroda
Miłego odpoczynku przed Świętami...Idę wysłać męża po jakieś winko, może to mi pomoże , ha ha ha
poniedziałek, 28 listopada 2011
Wszystkiego po trochu
Na każdym kroku już widać zbliżające się święta, u mnie też, chociaż(chyba) zakończyłam ubieranie choinki na ten rok.W następnym poście pokażę anielski orszak, jeszcze się suszy. Niestety aniołki musiały wyemigrować, bo Felek za bardzo się nimi interesował.
A to już sweter mojego brata, robiony w tempie żółwim. Aż sama się dziwię, ze w końcu zdołałam go skończyć. Dobrze, że załapie zimę.
Czarny jest cholernie trudno uchwycić, a jeszcze ja taka znawczyni aparatu?!
Mówiłam, że będzie różnie, tu suszą się aniołki z masy solnej na kiermasz w szkole mojego syna, dziś malowanie
Skończony szaliczek do mitenek z poprzedniego postu, albo wcześniejszego, kolor ten drugi, to taka śliwka.Wzór pewnie znany, taki bardziej jesienny
Zupełnie nie chodzę w czapkach, ta powstała właściwie po to, aby zakryć nie ciekawe włosy z rana( fajny pretekst)
Zakładka zimowa, już jej nie ma, ale powstaje podobna, bo niestety obdarowany ma starszego brata i się pobeczał, bo on też chce bałwanki....ach te dzieciaki, niby takie "dorosłe" chcą być...
Miłego tygodnia, mimo, że leje i jest baaaardzo nie przyjemnie na dworze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

