Powstał kosz , niby na owoce, jest duży, usiłuję go usztywnić cukrem
Leżakował przy kaloryferze kilka dni...
ale powoli oklapł
Chociaż tak nieźle wygląda...chyba ?!
Wylądował znowu w cukrze , tym razem bardzo gorącym, poleżał aż do wystygnięcia, zobaczymy, na razie pewne jest tylko to, że będzie bardzo długo się suszył !!!!!
A to już postępy mojego obrusa, czy (obrusu)?
Myślę, że połowa już jest, nie tak źle, ale kiedy wrócę do pracy to się tempo zwolni !
A za oknem zima ....zima....zima...
WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
Zaglądają do mnie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrus szydełkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrus szydełkowy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 marca 2013
czwartek, 28 lutego 2013
Troochę słońca mi trzeba!!!
Trochę to trwało, miała być na zimę, aby rozjaśniała szarość dnia...ale te frędzle mnie pokonały, dopiero teraz się zawzięłam i jest!!!!
Kolor "wściekłej cytryny"...a co tam, czasem trzeba sobie powetować ten brak słońca, w tym roku zima była zupełnie bez światła...a ja go pragnę jak kania dżdżu
Tak wygląda w całości
Na razie ma jeszcze czas na zastanowienie...
Kolor "wściekłej cytryny"...a co tam, czasem trzeba sobie powetować ten brak słońca, w tym roku zima była zupełnie bez światła...a ja go pragnę jak kania dżdżu
Tak wygląda w całości
A to już obrus, który zajmie mi trochę więcej czasu, ma być duży, a nici takie cieniuuuutkie....w tej chwili jest już nieco więcej, myślę, że robiąc 1-2 kwadraty dziennie za jakieś 2 miesiące będzie gotowy!!!
Chociaż ostatnio pani zamawiająca waha się między obrusem a firanką....Na razie ma jeszcze czas na zastanowienie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)