WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...

Zaglądają do mnie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft matematyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft matematyczny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Wielkanoc już blisko!

Właśnie mam dzień wolny, przygotowałam kartki do wysłania, teraz spacer na pocztę




Myślę, że zdążą dotrzeć jeszcze przed świętami?!
Mimo strasznego braku czasu udało mi się zrobić  3 karczochy!!
Jajek i wstążek mam jeszcze na kilka sztuk, ale to już na przyszły rok.
Na dworze leje i wieje, jak się zabrać za porządki?! na dodatek mój syn od kilku tygodni nie może wyjść z przeziębienia, jakiś wstrętny wirus się przyplątał!!!!!
Wiosna powoli daje znać o sobie, chociaż wczoraj było biało...bzy już mają spore pączki listkowe

A to zajawka szala, który po świętach będzie można wygrać w candy, kolor tak jak zapowiadałam taki sam jak poprzednia chusta, uprać, zblokować i już....tylko trochę czasu mi dajcie!!!!!!!


Pozdrawiam i miłego tygodnia....
W tej gonitwie przedświątecznej nie zapominajcie co w tym wszystkim jest najważniejsze!!!!!!

czwartek, 17 marca 2011

W międzyczasie

Dziwne słowo "międzyczas".
Chyba go nawet nie ma w słownikach języka polskiego, ale jest bardzo przydatne , ja na ten przykład miedzy jedną większą a drugą, czyli w międzyczasie zawsze coś dziergam innego, takie sobie przerywniczki.
Nie wiem czy ktoś tak jeszcze ma, myślę, że tak, ale w szydełkowaniu dużych rzeczy często się nudzę, muszę odpocząć aby nabrać nowych sił do pracy, nieraz wystarczy jeden wieczór, a czasem mój międzyczas jest dłuższy nieco.
Tym razem na topie cały czas Wielkanoc, ale i kartki matematyczne


motylki odfrunęły do znajomych, zawisły na chwilę pisanki płaskie
 
 to wzór takiej płaskiej pisanki
A to nowa zakładka do książki i takie tam koteczki


A przy okazji pokażę Wam najbardziej ulubione obok Tytusów książki mojego syna, właściwie to ciągle je czyta ( właśnie w międzyczasie)
Są to książki o przygodach szkolnych, domowych i wakacyjnych chłopca w wieku gdzieś 11-letnim, właściwie są one i dla dzieci i dla dorosłych. Napisał je Gościnny, a zilustrował Sempe, ci sami , którym zawdzięczamy Asterixa, kolejni ulubieńcy mojego syna. Mogę śmiało powiedzieć, że moje dziecko po mamusi i tatusiu jest zawziętym czytelnikiem. W czasach kiedy to trąbi się dookoła, ze Polacy mało czytają , w erze komputera i telewizora to na prawdę wielka sprawa wpoić dziecku" lubienie czytania".
ach i jeszcze takie małe przydasie, które ciągle szydełkuję, nie wiem, co z nich będzie, ale na to przyjdzie kiedyś czas

To tylko namiastka tego, co mam, z tych zielonych kiedyś będzie torba....

Na koniec...dziękuję za słowa pod moim ostatnim postem.....

poniedziałek, 14 marca 2011

Wiosno, wiosno, ach to ty?!

Dziękuje Wam za odwiedziny na moim blogu i miłe komentarze. Widzę, że mój kot Felek podoba się , wiec czasem zamieszczę jakąś fajną fotkę z jego udziałem, zamek za moim oknem niestety jest własnością prywatną, podobno nic nie można zrobić, w ubiegłym roku zostali zmuszeni do małych napraw, ale naprawdę niewielkich, a poza tym zamknęli bramę na cztery spusty i już.
Budzi się przyroda, budzimy się i my do życia po zimowym uśpieniu, może i właściciele zamku się obudzą wreszcie.
 Czas pomyśleć o zdjęciu grubaśnych swetrów i czap, ale co pod spodem?
Ja jak zwykle po zimie mam do zrucenia kilka kilogramków, ciężko będzie, bo i chęci małe. Ale cóż, kiedy raczej wybieram ślęczenie przy szydełku niż jakiekolwiek ćwiczenia.
A ostatnio fascynuje mnie haft matematyczny i jeszcze coś, moja znajoma pani poprosiła mnie o zrobienie nietypowo serwetki z nici "sznurkopodobnych"
Nawet nie wyszło to źle, powiem Wam, że zaczynają i mnie podobać się takie serwetki.
Obie są  z tego samego sznurka, chociaż może to nie sznurek tylko jakaś włóczka, na zdjęciach widać nie co inaczej. Robi się je bardzo szybko i nie ma potrzeby krochmalenia.
A to moja ostatnia praca haftem matematycznym, trochę z a trudny wzór wybrałam, ale praktyka czyni mistrza.
Powiem, że na ścianie z większej odległości wygląda pięknie. Wiem już, że kiedy nabirorę większej wprawy w tym wyszywaniu wyszyję jeszcze raz to samo.
No i mój Feluś na koniec

niedziela, 27 lutego 2011

haft matematyczny

Znalazłam kiedyś w internecie, bardzo mi się spodobały te wyszywane karteczki, ciągle nie mogłam się zdecydować, aby się nimi zająć.
Zbliżające się Święta Wielkanocne to dobry pretekst, aby obdarować znajomych i rodzinę takimi właśnie "widokówkami". Te są pierwsze, nie takie ładne jak się spodziewałam, ale z każdym machnięciem igły wychodzi mi to coraz lepiej. Dobrze, ze do Wielkanocy jeszcze trochę czasu zostało, szkoda, ze nie da się rozciągnąć doby.
Ciągle za mało czasu, bo chęci są ogromne!!!






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...