WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...

Zaglądają do mnie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 grudnia 2012

WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

Świąt białych, pachnących choinką,
skrzypiących śniegiem pod butami,
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
pełnych niespodziewanych prezentów.
Świąt dających radość i odpoczynek,
oraz nadzieję na Nowy Rok,
żeby był jeszcze lepszy niż ten,
co właśnie mija.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Wielkanoc już blisko!

Właśnie mam dzień wolny, przygotowałam kartki do wysłania, teraz spacer na pocztę




Myślę, że zdążą dotrzeć jeszcze przed świętami?!
Mimo strasznego braku czasu udało mi się zrobić  3 karczochy!!
Jajek i wstążek mam jeszcze na kilka sztuk, ale to już na przyszły rok.
Na dworze leje i wieje, jak się zabrać za porządki?! na dodatek mój syn od kilku tygodni nie może wyjść z przeziębienia, jakiś wstrętny wirus się przyplątał!!!!!
Wiosna powoli daje znać o sobie, chociaż wczoraj było biało...bzy już mają spore pączki listkowe

A to zajawka szala, który po świętach będzie można wygrać w candy, kolor tak jak zapowiadałam taki sam jak poprzednia chusta, uprać, zblokować i już....tylko trochę czasu mi dajcie!!!!!!!


Pozdrawiam i miłego tygodnia....
W tej gonitwie przedświątecznej nie zapominajcie co w tym wszystkim jest najważniejsze!!!!!!

wtorek, 24 stycznia 2012

Finalnie i nieco wspomnieniowo

Finalnie, bo dziś otrzymałam swoją przesyłkę w ramach wymianki na blogu http://zmilosciawtle.blogspot.com/.
Tym razem wymieniałyśmy się w parach , moją wymianką była Lewus.
Ona też już dostała przesyłkę ode mnie, tak więc mogę się pochwalić
Ja dla niej przygotowałam to

 zakładka wyszyta krzyżykami, a druga szydełkowa




A ja otrzymałam wspaniałe książki, i mego kolorowe zakładki, nie, czyli tzw, umilacze zostały pożarte i wypite przez moich chłopaków 


To było finalnie,. a co wspomnieniowo? Dzisiaj byłam w moim rodzinnym domu, buszując po strychu znalazłam jaśka robionego  dawno temu przez moją babcię, ostał się jeden, choć przypominam sobie, ze było ich kilka. Wiecie, co mnie zaskoczyło? Kolory, po tylu latach są nadal intensywne !


A to serwetki obrobine szydełkiem przez nią, na nich już widać ząb czasu...

A tak wygląda zakończenie mojej chusty, na którą brakło mi nieco włóczki, a którą chwaliłam się kilka postów wcześniej

A już na sam koniec nasz Felek, ten to ma klawe życie!!!

poniedziałek, 28 listopada 2011

Wszystkiego po trochu


Na każdym kroku już widać zbliżające się święta, u mnie też, chociaż(chyba) zakończyłam ubieranie choinki na ten rok.W następnym poście pokażę anielski orszak, jeszcze się suszy. Niestety aniołki musiały wyemigrować, bo Felek za bardzo się nimi interesował.
A to już sweter mojego brata, robiony w tempie żółwim. Aż sama się dziwię, ze w końcu zdołałam go skończyć. Dobrze, że załapie zimę.



 Czarny jest cholernie trudno uchwycić, a jeszcze ja taka znawczyni aparatu?!


Mówiłam, że będzie różnie, tu suszą się aniołki z masy solnej na kiermasz w szkole mojego syna, dziś malowanie
Skończony szaliczek do mitenek z poprzedniego postu, albo wcześniejszego, kolor ten drugi, to taka śliwka.Wzór pewnie znany, taki bardziej jesienny




Zupełnie nie chodzę w czapkach, ta powstała właściwie po to, aby zakryć nie ciekawe włosy z rana( fajny pretekst)

Zakładka zimowa, już jej nie ma, ale powstaje podobna, bo niestety obdarowany ma starszego brata i się pobeczał, bo on też chce bałwanki....ach te dzieciaki, niby takie "dorosłe" chcą być...

 A na konie jeszcze trochę świątecznie


Miłego tygodnia, mimo, że leje i jest baaaardzo nie przyjemnie na dworze.

wtorek, 31 maja 2011

Zapomniane pasje

Kiedyś, dawno temu bardzo lubiłam haftować, był i richelieu i krzyżyki... do tego pierwszego już raczej nie wrócę, ale przeglądając blogi, co i raz natrafiam na piękne hafty krzyżykowe, moje porozłaziły się po świecie,
któregoś wieczora tak po prostu, aby odpocząć od szydła se wyszyłam dwie zakładki, widać, że całkiem zapomniałam jak się to robi, nierówno i prześwituje kanwa, ale powoli wraca "pamięć palców"


Zakładki nakleiłam na sztywne kartoniki z motylkami.
Ostatnio sporo czasu zajęło mi przygotowanie się do wymianki u Moteczka. Paczka już gotowa, czeka na wysłanie, ale nie mogę jeszcze pokazać, co zrobiłam i jak zawsze niepewność, czy się spodoba tej drugiej osobie.

W tak zwanym międzyczasie dziergam tunikę taką , która chodziła za mną od dawna, kolor mało letni, bo śliwka , robię z kalinki, strasznie się rozdwaja, muszę uważać, a po za tym ciemny kolor , a ja tak lubię robić nocą...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...