Wreszcie udało mi się doprowadzić do stanu użytkowego dwie kolejne chusty...
To wynik niemocy sennej, jedna nocka i wszystko poprasowane , pokrochmalone...
Dziś pokażę dwie skończone revontuli, pewnie sobie przypominacie je z mojego ostatniego candy.
Leżały sobie biedulinki, aż do teraz.
Chociaż nabywczynie znalazły już jakiś czas temu, dobrze, że wyrozumiałe są.
WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
Zaglądają do mnie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą revontuli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą revontuli. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 kwietnia 2013
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Uchylam rąbka....
Nie mogłam się już doczekać do końca stycznia dlatego powoli robię chustę na candy...reszta pewnie się przyda, a może więcej rozdam?!
zaczęłam od niebieskości
Przeszłam do tej tęczy...już prawie kończę
Niebawem zacznę następną...
Zawładnęły mną całkowicie...póki się nie znudzę...
Zapraszam jeszcze sporo czasu zostało.
Miłego tygodnia, chyba zima do nas idzie...
zaczęłam od niebieskości
Przeszłam do tej tęczy...już prawie kończę
Niebawem zacznę następną...
Zawładnęły mną całkowicie...póki się nie znudzę...
Zapraszam jeszcze sporo czasu zostało.
Miłego tygodnia, chyba zima do nas idzie...
sobota, 8 grudnia 2012
Jestem taka dumna z siebie, że...
Od razu się chwalę, mimo, że tylko przyszpilona .
Od samego początku sprawiała mi trudność, nie mogłam załapać,ale kiedy już zrozumialam poszło jak spłatka.
No nie całkiem, bo w międzyczasie zrobiłam trochę innych rzeczy, ale jest i bardzo mi się podoba.
BO JA KOCHAM BRĄZ!!!!!!
Zrobiona z jednego motka angory ram batic , dlatego ma troszkę inne zakończenie niż w oryginale, nazywa się revontuli, czyli zorza polarna...pewnie powstaną nowe i jedna będzie dla Was , ale to już po świętach, będzie candy, bo za niedługo minie dwa?! lata od mojego blogowego początku!!!!
A to zdjęcie podobne, ale Feliks już sobie szuka miejsca na legowisko....
Od samego początku sprawiała mi trudność, nie mogłam załapać,ale kiedy już zrozumialam poszło jak spłatka.
No nie całkiem, bo w międzyczasie zrobiłam trochę innych rzeczy, ale jest i bardzo mi się podoba.
BO JA KOCHAM BRĄZ!!!!!!
Zrobiona z jednego motka angory ram batic , dlatego ma troszkę inne zakończenie niż w oryginale, nazywa się revontuli, czyli zorza polarna...pewnie powstaną nowe i jedna będzie dla Was , ale to już po świętach, będzie candy, bo za niedługo minie dwa?! lata od mojego blogowego początku!!!!
A to zdjęcie podobne, ale Feliks już sobie szuka miejsca na legowisko....
Subskrybuj:
Posty (Atom)