WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
Zaglądają do mnie
wtorek, 8 kwietnia 2014
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
sobota, 5 kwietnia 2014
Różowe maleństwo ;)
W ostanim poście tylko ją pokazałam na chwilkę, a teraz w pełniej krasie.
wzoru nie mam, korzystałam ze zdjęć z bloga http://selmatozan.blogspot.com/2013/06/yazlk-sal-baslangc-detaylar-bridal-shawl.html
Wydziergana z jednego motka włóczki tygrysek, to akryl podobny do kocurka , robiłam szydełkiem nr 3, ale mogłam spokojnie zrobić grubszych, ale już nie chciałam pruć :) Nie jest duża , ale to dla małej kobietki :)
A to żółte dla kontrastu , to skończona gail :)
wiecej zdjęć będzie w następnym poście
wzoru nie mam, korzystałam ze zdjęć z bloga http://selmatozan.blogspot.com/2013/06/yazlk-sal-baslangc-detaylar-bridal-shawl.html
Wydziergana z jednego motka włóczki tygrysek, to akryl podobny do kocurka , robiłam szydełkiem nr 3, ale mogłam spokojnie zrobić grubszych, ale już nie chciałam pruć :) Nie jest duża , ale to dla małej kobietki :)
A to żółte dla kontrastu , to skończona gail :)
wiecej zdjęć będzie w następnym poście
środa, 2 kwietnia 2014
Czytam i dziergam :)
U mnie w czytaniu nadal to samo co w tamtym tygodniu , zapraszam , jeśli ktoś chętny do udziału w wyzwaniu na blogu Maknety
Koszyczek ze zdjęcia już się suszy, a to fioletowe to wczoraj zaczęta chusta nowym wzorem
Różowa szydełkowa skończona, takie zdjęcie na szybko, co by Wam przypomnieć jaki mam widok za płotem.
Wiosna !!!!!! Pięknie kwitną śliwki mirabelki, uwielbiam z nich kompot latem i nalewkę zimą ;)
Koszyczek ze zdjęcia już się suszy, a to fioletowe to wczoraj zaczęta chusta nowym wzorem
Różowa szydełkowa skończona, takie zdjęcie na szybko, co by Wam przypomnieć jaki mam widok za płotem.
Wiosna !!!!!! Pięknie kwitną śliwki mirabelki, uwielbiam z nich kompot latem i nalewkę zimą ;)
poniedziałek, 31 marca 2014
Chudzielec ???
Dlaczego chudzielec?
Teraz dopiero widzę, że nie jest jednakowo zakończony :)
Szukam innego koloru dla niego, ja nie lubię bieli, widziałam już w innych kolorach,
Bo jest długa i wąska, takie małe co nieco;)
Teraz dopiero widzę, że nie jest jednakowo zakończony :)
Szukam innego koloru dla niego, ja nie lubię bieli, widziałam już w innych kolorach,
sobota, 29 marca 2014
Zazdrostki :)
Wreszcie udało mi sie zrobić kilka zdjęć moich zazdrostek, zrobione jakiś czas temu już wiszą.
Tak wyglądają na zewnątrz :)
Tak wyglądają w środku, są 3 , bo okno trzyszybowe.
Pewnie zauważyłyście, że trochę mogłyby być szersze,
Niestety blokowałam je bez napinania i nie wyszło to tak jak powinno być.
Ale, ze nie mogłam sie doczekać, aby je powiesić są, powiszą trochę i zblokuję je tak jak trzeba :)
Tak wyglądają na zewnątrz :)
Tak wyglądają w środku, są 3 , bo okno trzyszybowe.
Pewnie zauważyłyście, że trochę mogłyby być szersze,
Niestety blokowałam je bez napinania i nie wyszło to tak jak powinno być.
Ale, ze nie mogłam sie doczekać, aby je powiesić są, powiszą trochę i zblokuję je tak jak trzeba :)
środa, 26 marca 2014
To już chyba nałóg ?!
Czekam na te środy, aby zajrzeć na inne blogi co jest aktualnie na tapecie czytane i dziergane.
Kto chce dołączyć zapraszam na blog Maknety
"Syrenka" to moje 6 spotkanie z tą autorką, lubię je czytać , kryminał "całą gębą"
Teraz czytam coś lżejszego, romans , bogaty facet po rozwodzie i kobieta , która straciła dziecko, piękne włoskie krajobrazy. Nie znam tej autorki, a okazuje się, ze napisała sporo książek
A to skończony chudzielec, tylko wykrochmalić i może iść do nowego domu :)
Czasem korzystam z podpowiedzi po co sięgnąć w wolnej chwili, których ciągle mało :)
A że zawsze robię kilka rzeczy na raz ( załujcie, że nie pokaząłm nigdy mojej kuchni przed świętami , to dopiero jest obraz jak można robić wszystko naraz ) tak jest też z czytaniem i robótkowaniem.
W koszyku rozpoczęte kilka prac,
różowe to szydełkowa chusta, raczej wyjdzie chustka , bo mam tylko jeden motek, a wzór okazuje się trochę włóczkożerny,
brązowe to bieżnik na ławę, to jaśniejsze to podkładki, białe koszyczek...ufff, a jeszcze chyba zacznę chustę na drutach, bo już mi się szydełko przejadło...
Teraz czytam coś lżejszego, romans , bogaty facet po rozwodzie i kobieta , która straciła dziecko, piękne włoskie krajobrazy. Nie znam tej autorki, a okazuje się, ze napisała sporo książek
I jeszcze jedna książka, bo wczoraj ją dorwałam i pół nocy spędziłam w Paryżu...
kto czytał "Cukiernie pod amorem" powinien sięgnąć i po tę książkę, jest jeszcze następna cz. "Róża de Vallenord"
A to skończony chudzielec, tylko wykrochmalić i może iść do nowego domu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)