WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...

Zaglądają do mnie

środa, 3 grudnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie

Dziś jak zwykle w środę zapraszam do Maknety na wsólne czytanie i dzierganie.
U mnie jak zwykle wiele się dzieje, ale na razie na pierwszy plan wysunęły się skarpety na pięciu drutach :)i książka , którą właściwie dopiero mam zamiar zacząć.
Sięgnęłam po nią z polecenia pani, która własnie ją oddawała w bibliotece :)  cóż, zobaczymy :)
To jasne wiadomo, firanka :) to czerwone to serwetka gwiazda na świąteczny stół , a te brązy to właśnie skarpety :)
 serweta na razie wygląda tak :)
 Wreszcie udało mi się zmobilizować i moje bombki teraz wyglądają  tak, to tylko kawałek mojej pracy :)

 A na koniec chwilka wytchnienia w brzozach....
 ...zima się zbliża dużymi krokami :)

16 komentarzy:

  1. Widzę, że przygotowania do świąt idą u Ciebie pełną parą - wcześniej multum śnieżynek, teraz bombki, piękna serweta... Pracowita kobitka z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się dzieje, kiedy sen nie przychodzi :)

      Usuń
  2. Szybko przeliczyłam rozgrzebane robótki, stan podobny. Książki nie znam, więc czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam, czyta się fajnie, chociaż kilka wątków trochę mnie wybija z rytmu :)

      Usuń
  3. Bombki są... bombowe! U Ciebie zima, u mnie na plusie. Wolałabym śnieg:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, to taka namiastka zimy,patrze za okno, a tu...deszcz :)

      Usuń
  4. Robiłam z tych czerwonych nici serwetę z gwiazdą ;-)
    Twoja jest zupełnie inna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bąbeczki się balonują i pewnie akurat przed świętami na choinkę wskoczą :D A tą lodową kałużę ja bym nie zdążyła sfotografować, bo uwielbiam taki lód rozbijać :D aż mi się pół mojego dzieciństwa przypomniało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, tez pamiętam drogę do szkoły, kiedy prześcigaliśmy się , kto pierwszy rozwali kałużę :) nie raz buty były mokre :)

      Usuń
  6. Mamy takie same wspomnienia z dzieciństwa :-)
    Czerwona serweta będzie piękna... doskonała na święta :-)
    Bombki wyglądają rewelacyjnie z balonikami w środku.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mrowie prac. Ozdoby są śliczne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najgorsza część pracy związana z ozdobami - usztywnianie. Ale bombki u ciebie grzecznie się suszą. Serweta świetna.

    OdpowiedzUsuń
  9. bombki... bombowe...
    swoje jednak muszę ponownie zanurzyć... tym razem w cukier... bo jakieś wcale nie wyszły sztywne
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja tym razem po raz pierwszy wzięłam ługe w połaczeniu z wikolem i udało sie za pierwszym razem :)

      Usuń
  10. piękna kolekcja szydełkowych bombek, aja w tym roku jeszcze ani jednej nie zrobiłam :( i serweta zapowiada się pięknie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam osoby, które mają zaczętych kilka robótek naraz - ja bym się zaplątała. Czekam na bombeczki :-

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...