WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...

Zaglądają do mnie

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Moje pierwsze cottonki

 Wreszcie udało mi się skończyć moje pierwsze cottonki balls.
Dwadzieścia kul, kolory biały, gołębi i pistacjowy.
Biały to muza 20, a kolory to kordonek nowosolski.
Nie ardzo jestem zadowolona z efektu usztwniania tego Nowosolskiego, po wikolu został biały nalot.
Muszę wypróbować inny sposób, może na cukier?
Światełka mają niebieski odcień, ale tak to jest kiedy człowiek się spieszy.. po prostu nie sprawdziłam w sklepie
 Już wiszą na swoim miejscu, syn tak sobie wybrał



10 komentarzy:

  1. Super wzór :) Spróbuj usztywniać szkłem wodnym sodowym (dostępny w sklepach budowlanych)Nowosolski robi się bardzo sztywny i nie ma nalotu ani przebarwień i tych błonek które mi przeszkadzają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne są. Gratuluję cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie robię cottony tym samym wzorem :) Wychodzą idealnej wielkości, dokładnie takiej jak to sobie wyobrażałam :)
    Na razie robię jednokolorowe, ale te beże są szalenie inspirujące :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze, to znaczy że nie ostatnie?
    Są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale fajne! bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie wymagały sporo pracy ale efekt świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny efekt, bardzo ładnie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  8. troche dlugo nie bylo mnie na blogu ale same sliczne rzeczy widziałam,brak czasu nie pozwala mi na odwiedzanie blogow i troche mi przykro z tego powodu,bo tyle nowosci jest a ja daleko z wszystkim aby obejrzeć:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Są piękne :) i u mnie takie powstają nieustannie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Są piękne :) i u mnie takie powstają nieustannie :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...