Tym razem wymieniałyśmy się w parach , moją wymianką była Lewus.
Ona też już dostała przesyłkę ode mnie, tak więc mogę się pochwalić
Ja dla niej przygotowałam to
A ja otrzymałam wspaniałe książki, i mego kolorowe zakładki, nie, czyli tzw, umilacze zostały pożarte i wypite przez moich chłopaków
To było finalnie,. a co wspomnieniowo? Dzisiaj byłam w moim rodzinnym domu, buszując po strychu znalazłam jaśka robionego dawno temu przez moją babcię, ostał się jeden, choć przypominam sobie, ze było ich kilka. Wiecie, co mnie zaskoczyło? Kolory, po tylu latach są nadal intensywne !
A to serwetki obrobine szydełkiem przez nią, na nich już widać ząb czasu...
A tak wygląda zakończenie mojej chusty, na którą brakło mi nieco włóczki, a którą chwaliłam się kilka postów wcześniej
A już na sam koniec nasz Felek, ten to ma klawe życie!!!

