Powstała jakiś czas temu, ale szybko odleciała w świat,nawet nie zdążyłam zrobić zdjęć, dopiero kilka dni temu dostałam kilka.
Jest zrobiona chyba z czegoś podobnego do lnu(?) ale nie jestem pewna. Takie nici dostałam, ma około 80cm średnicy.
Powiem szczerze, że podobają mi się serwety w takich kolorach, nie lubię bieli .
=================================================================
Chusta gail zrobiona, na tapecie kończenie tuniki..ale żeby było tradycyjnie zaczęłam następną serwetkę...i tak coś z kupki rzeczy nie skończonych odchodzi, aby pojawiło się coś następnego.
A na dodatek Feliks dzielnie mi przeszkadza
Kocham "zawilcowe"leśne łąki
WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...
Zaglądają do mnie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felek. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 kwietnia 2013
poniedziałek, 2 lipca 2012
******
Jeszcze nie mogę nic dziergać z powodu palca, ale skoro mam dziś wolny dzień pokażę jaką ostatnio robiłam serwetę.
Wzór pochodzi z nr 2/2012 SZYDEŁKOWANIE.
Zmiana nici i koloru nadała całkowicie inny wygląd ,a rozmiar też większy niż w oryginale, ale taki miął być w zamyśle.
To około 100 cm, nie jest jeszcze dość dobrze uformowana, ale to już robi nowa właścicielka według uznania...ona lubi to robić w odróżnieniu ode mnie....
A Felek się nudzi...takiemu to dobrze!!!!!
Cieszę się, że wciąż odwiedzacie mnie i zostawiacie komentarze, a poza tym witam nowe koleżanki blogowe, które zawitały w moje progi.
Wspaniałego tygodnia, odpoczywajcie w cieniu, bo chyba będzie ciążka pogoda!!!!
Wzór pochodzi z nr 2/2012 SZYDEŁKOWANIE.
Zmiana nici i koloru nadała całkowicie inny wygląd ,a rozmiar też większy niż w oryginale, ale taki miął być w zamyśle.
To około 100 cm, nie jest jeszcze dość dobrze uformowana, ale to już robi nowa właścicielka według uznania...ona lubi to robić w odróżnieniu ode mnie....
A Felek się nudzi...takiemu to dobrze!!!!!
Wspaniałego tygodnia, odpoczywajcie w cieniu, bo chyba będzie ciążka pogoda!!!!
wtorek, 24 stycznia 2012
Finalnie i nieco wspomnieniowo
Finalnie, bo dziś otrzymałam swoją przesyłkę w ramach wymianki na blogu http://zmilosciawtle.blogspot.com/.
Tym razem wymieniałyśmy się w parach , moją wymianką była Lewus.
Ona też już dostała przesyłkę ode mnie, tak więc mogę się pochwalić
Ja dla niej przygotowałam to
zakładka wyszyta krzyżykami, a druga szydełkowa
A już na sam koniec nasz Felek, ten to ma klawe życie!!!
Tym razem wymieniałyśmy się w parach , moją wymianką była Lewus.
Ona też już dostała przesyłkę ode mnie, tak więc mogę się pochwalić
Ja dla niej przygotowałam to
A ja otrzymałam wspaniałe książki, i mego kolorowe zakładki, nie, czyli tzw, umilacze zostały pożarte i wypite przez moich chłopaków
To było finalnie,. a co wspomnieniowo? Dzisiaj byłam w moim rodzinnym domu, buszując po strychu znalazłam jaśka robionego dawno temu przez moją babcię, ostał się jeden, choć przypominam sobie, ze było ich kilka. Wiecie, co mnie zaskoczyło? Kolory, po tylu latach są nadal intensywne !
A to serwetki obrobine szydełkiem przez nią, na nich już widać ząb czasu...
A tak wygląda zakończenie mojej chusty, na którą brakło mi nieco włóczki, a którą chwaliłam się kilka postów wcześniej
A już na sam koniec nasz Felek, ten to ma klawe życie!!!
środa, 9 listopada 2011
Pierścienie do serwet
Cały czas jestem w dłubaniu świątecznych ozdóbek, pewna znajoma poprosiła mnie o zrobienie czerwonych
obrączek na serwetki.
U mnie niestety nie ma białych serwetek, a na takich pewnie by o wiele ładnie się prezentowały, ale i tak mi się podoba
Przy każdej wzór, gdy ktoś chciał sobie je zrobić. Oczywiście to nie mój pomysł, ale teraz na prawdę nie mam pojęcia skąd mam ten wzór. Niestety , tak już jest, że raz cos znalezione w necie nie oznacza, ze znajdziemy to po raz drugi?!
Nie może zabraknąć Felicjana...
Wystarczyło tylko na parę minut zostawić pudełko po jajkach....
Będzie wygodnie?
A czemu nie?
Wszędzie, byle to było pudełko!!!!
piątek, 4 listopada 2011
Coś robię
Nie bardzo lubię robić serwetki z elementów, ale ta, która powstaje bardzo mi się spodobała, może dlatego, że czerwień i złoto najbardziej kojarzą mi się ż Bożym Narodzeniem.
Jeszcze nie jest gotowa, ale do Świąt zdążę, jakoś ostatnio nie mam serca do wszelakich robótek, więcej czasu spędzam na oglądaniu waszych blogów.
A to Felek , który nie umie nigdzie zagrzać miejsca, chyba lubi zmiany?!
Dziś był naprawdę piękny dzień, z okna mojego domu widać stare uschnięte drzewo, jesienne zachody słońca są tu piękne, dziś udało mi się zrobić takie zdjecia
A już na koniec moje dwa aniołki, zrobione przed laty, zupełnie nieudane , chociaż na zdjęciu nie wyglądają aż tak źle...nawet nie są skończone, ale stoją dzielnie u mojego syna, właśnie te mu się spodobały...
niedziela, 9 października 2011
Pracowita sobota
Dopiero wieczorem znalazłam czas , aby zacząć realizować moje postanowienie na wykańczanie resztek.
Na pierwszy rzut poszła szerokachna opaska, lubię w takich chodzić zimą, a potem rękawiczki bez palców, czyli mitenki, w typowo jesiennych kolorkach, chyba mi jeszcze starczy na opaskę, choć już nie taką szeroką.
Wczorajszy dzień zleciał jak biczem strzelił, już wcześniej postanowiłam sobie, że będę piekła chleb, taki prawdziwy na zakwasie, który trzeba przygotowywać minimum 5 dni...do tego smalec z mięsem i jabłkiem, no i oczywiście kiszone ogórki.
Pamiętam czasy, kiedy taki chleb wypiekało się w prawdziwym piecu chlebowym np. na liściach chrzanowych.Ach ten smak, nie da się go uzyskać w piekarniku, ale i tak jest pyszny!!!
Na koniec typowo jesienne wejście do mojego rodzinnego domu
Oczywiście nowe miejsce Felka, uwielbia siedzieć za książkami
Ach te jego oczy!!! Miłej niedzieli Wam życzę!
piątek, 16 września 2011
Jesień mnie zaskoczyła
Jesień mnie zaskoczyła, jakoś tak szybko nadeszła , widzę to przez okna, park coraz bardziej zaściełany
Wybraliśmy się na grzyby, ale tylko kurki...gdzie nie gdzie jakiś podsuszony albo robaczywy podgrzybek
Nawet niebo przypomina o jesieni
Wczoraj suszyłam miętę i pietruszkę na zimową porę, a kwiatki miętowe wstawiłam do wazonika, zauważyłam że Felek lubi się koło nich "pętać"
Wybraliśmy się na grzyby, ale tylko kurki...gdzie nie gdzie jakiś podsuszony albo robaczywy podgrzybek
Nawet niebo przypomina o jesieni
Wczoraj suszyłam miętę i pietruszkę na zimową porę, a kwiatki miętowe wstawiłam do wazonika, zauważyłam że Felek lubi się koło nich "pętać"
A to ostatnio ulubione jego miejsce , drzwi kuchenne
Szydełko "rdzewieje", pokończyłam moje wymiankowe upominki, jeden już poszedł w świat, pochwalę się, jak dotrze, drutami mam rozpoczęte kilka prac, cały czas siedzę nad czarnym golfem dla mojego brata, który już zaczyna mi dogryzać, że pewnie kole Bożego Narodzenia skończę...w międzyczasie powstaje szal w ładnym odcieniu beżu z kid mohair
Przy pomocy, albo raczej przy... przeszkadzaniu Felka
Pierwszy raz robię na grubych drutach z tak cienkiej nitki, początek był trudny, ale teraz już dochodzę do wprawy,
Cieszę się, ze mnie odwiedzacie i zostawiacie ślad w postaci komentarzy, one cieszą najbardziej...
Subskrybuj:
Posty (Atom)




