WITAM SERDECZNIE W MOICH SKROMNYCH PROGACH, ZAPRASZAM, ROZGOŚĆCIE SIĘ ,
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY,
SZCZEGÓLNIE CIESZĄ MNIE WASZE KOMENTARZE ...

Zaglądają do mnie

niedziela, 29 lipca 2012

Nareszcie koniec!

Bąbelki w tym wzorze tak jak pikotki na szydełku to dla mnie niezbyt frapujące zadanie, zawsze się przy tym muszę nadenerwować!!!!

Kiedy podejmuje się tego zadania zawsze żałuję, bo długo mi  z tym schodzi.
Tak było i tym razem...sweter miał powstać na....zimę, która już minęła?!
A skończyłam go dopiero wczoraj, dobrze, że ciocia jest wyrozumiałą osobą, choć uprzedzałam, ze z tym wzorem może to trochę potrwać.




Na mnie akurat nie wygląda za ciekawie, bo jest za duży,





Jest to sweter z poduszkami, podpatrzyłam ten sposób w jakimś gotowym swetrze sklepowym, kwadrat zrobiony ściegiem francuskim, złożony na pół i przyszyty 




Mam nadzieję, że będzie dobrze leżał, bo jak to mówiła moja polonistka w liceum, "nabrał mocy urzędowej".
========================================================================
Cieszę się, ze do mnie zaglądacie, choć ja mam czasu na komentowanie na Waszych blogach, ale zaglądam , kiedyś to nadrobię, pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.

niedziela, 22 lipca 2012

Po modyfikacji....

Kilka zmian i zamiast tuniki jest bluzka "ramiączkowa"jak mówiło moje dziecko lub kamizelka, podoba mi się tak...


 i na żółtym...
 i na białym...

i na niebieskim....

Tu dobrze widać wzór
Zdjęcia może i nie są najładniejsze, ale nie mam nikogo pod ręką, sama cykałam...

środa, 18 lipca 2012

Miało być jak w gazetce?!

Zaczęłam przed urlopem,


 potem rzuciłam w kąt, bo okazało się, że za gruba nitka a za cienkie szydełko i nie wychodzi tak jak na obrazku....
 Wzór pochodzi z Małej Diany 6/2012


 Zbyt mało delikatne jak na letni top

Przez tydzień mojego leniuchowania ani razu nie wzięłam szydełka do ręki, a co jak się lenić to na całego!!!!!
       Teraz jednak chyba skończę, a może spodoba mi się tak jak jest?




 A tu proszę, niespodziewany gość zawitał do domu, nawet  Felek się z nim usiłował zaprzyjaźnić...
Takie niebo było kilka dni nad nami, czasem natura potrafi nas zaskoczyć swym urokiem, a dziś leje od rana i jest potwornie zimno...



A na gazie bulgocze bigosik z cukinii, lubicie taki?! Pychota!




niedziela, 8 lipca 2012

Urlop bez internetu

Wyjeżdżam na tydzień...bez internetu, tylko z szydełkiem może powalczę, chociaż palec wciąż niesprawny.
Jestem zmęczona upałami, gonitwą w pracy, po prostu codziennością, muszę odpocząć!!!!!!
Udało mi się wyrwać ten tydzień, choć łatwo nie było i wcale nie jest pewne, że nie będę musiała wrócić, chociaż się zapieram rękami nogami.
Miłego tygodnia i dla tych, które idą do pracy i dla tych , które tak jak ja będą się lenić...
A to namiastka naszej przystani...cisza...spokój...tylko natura i my....Do zobaczenia za tydzień!






poniedziałek, 2 lipca 2012

******

Jeszcze nie mogę nic dziergać z powodu palca, ale skoro mam dziś wolny dzień pokażę jaką ostatnio robiłam serwetę.
Wzór pochodzi  z nr 2/2012 SZYDEŁKOWANIE.
Zmiana nici i koloru nadała całkowicie inny wygląd ,a rozmiar też większy niż w oryginale, ale taki miął być w zamyśle.
To około 100 cm, nie jest jeszcze dość dobrze uformowana, ale to już robi nowa właścicielka według uznania...ona lubi to robić w odróżnieniu ode mnie....




 A Felek się nudzi...takiemu to dobrze!!!!!


Cieszę się, że wciąż odwiedzacie mnie i zostawiacie komentarze, a poza tym witam nowe koleżanki blogowe, które zawitały w moje progi.
Wspaniałego tygodnia, odpoczywajcie w cieniu, bo chyba będzie ciążka pogoda!!!!

wtorek, 26 czerwca 2012

Zamiast!

Dlaczego taki tytuł?
Bo tak się złożyło kilka dni temu, że zamiast w gwóźdź trafiłam w kciuk.... ból niesamowity, ale na szczęście skończyło się tylko na stłuczeniu, niestety palec unieruchomiony na jakiś czas, dobrze, ze to lewa ręka....ciągle zastanawiam się jak to się mogło stać?!
Dlatego dziś moja relacja z Pragi, gdzie byliśmy w maju.
Praga to cudowne miejsce, uwielbiam tam spacerować i odkrywać nowe miejsca, ale dziś te najbardziej znane







Niezapomniane widoki , atmosfera, knedliki no i oczywiście wspaniałe piwo!!!!!

niedziela, 17 czerwca 2012

Muszę pruć!!!!!BUUUUU

Miałam do zrobienia tunikę dla znajomej....właściwie to przyniosła mi zaczęte coś ryżem i poprosiła o dokonanie jakiejś zmiany, bo przestała jej się podobać, szkoda było pruć całości, postanowiłyśmy wspólnie, że coś doszydełkujemy.
I tak powstała tunika ryżowo-szydełkowa.









Efekt końcowy niezły, góra, rękawy i dół szydełkowy, wzór pewnie wszystkim znany.


Nie mam w pobliżu osoby do nałożenia,  bo jest to dość "puszysta tunika", musicie uwierzyć na słowo, że moja koleżanka wygląda nieźle....ale już po upraniu zauważyłam błąd...który niestety powoduje, że muszę pruć cały przód?!!!!!!! Pomyliłam się przy ryżowym wzorze....zbyt widoczne to jest.Tylko dlaczego nie widziałam tego od razu????!!!!!
 Dlatego to buuuuuu, bo ja ciężko zbieram się do poprawiania ....i na dodatek zupełnie nie mam czasu.



Już kombinowałyśmy co by tu zmienić, aby nie pruć, ale chyba nie uniknę prucia???!!!
=====================================================================
Pozdrawiam wszystkie Was serdecznie, zmykam, bo chyba za chwilę rozszaleję się burza
Niebo z mojego balkonu wygląda teraz tak




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...